AKTUALNOŚCI
Onet Szef MSZ chce zakazu wjazdu do Polski dla izraelskiego ministra. Jest ruch MSWiA Gazeta.pl Kneset zdecydował o samorozwiązaniu. Czy Izrael czekają wcześniejsze wybory? Gazeta.pl Trump: "Nie będzie eskalacji na Kubie. Nie ma takiej potrzeby" Gazeta.pl Spadają noty gabinetu Donalda Tuska. A samego premiera? Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Gazeta.pl Radio Zet: Były poseł Jacek Ż. zatrzymany przez CBA Onet Złe informacje dla Donalda Tuska. Polacy ocenili jego rząd [SONDAŻ] Gazeta.pl Partia Pétera Magyara zmienia konstytucję. Viktor Orbán nie będzie już mógł zostać premierem Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Alarm na wschodzie Litwy. Poderwano myśliwce NATO Gazeta.pl Agenci CBA zatrzymali Jacka Ż., byłego wiceministra w rządzie PiS Onet Opłaty za korzystanie z VPN w Rosji. Duma podjęła decyzję Gazeta.pl Co się stanie, jeśli Węgry cofną azyl Ziobrze? Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Onet Irański paradoks. Od jednej decyzji ajatollahów zależy przyjaźń USA i Izraela. A także dalszy "bromance" Trumpa z Netanjahu [ANALIZA] Onet Burza wokół kard. Grzegorza Rysia. Marcin Przeciszewski: to spór o przyszły kształt Kościoła w Polsce Gazeta.pl Kolejne prowokacje ze strony Rosji? Łotwa ostrzega mieszkańców Onet "Czy spadł samolot?". Kreml tuszuje skutki celnych ataków Ukrainy Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Onet Kazachstan zezwolił na zajęcie aktywów Gazpromu. Do gry weszła Ukraina Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek
Subskrybuj

Prof. Magdalena Środa: Krótkie nóżki pisowskiej narracji

Ja mam jedno straszne skojarzenie – dzieło pewnego dyktatora, które wywołało II wojnę światową i Zagładę Żydów. To w nim Hitler pisał, że Żydzi to nie są ludzie, tylko ideologia, syjonizm i że tworzą oni międzynarodowy spisek, który zagraża Niemcom. Ten rodzaj opresji, wykluczenia, represji i stwierdzeń doprowadził do eksterminacji milionów. Duda do żadnej eksterminacji nie doprowadzi, ale powinien pamiętać o naszej historii i opamiętać się, nim zacznie traktować mowę nienawiści jako element kampanii – mówi nam prof. Magdalena Środa, etyczka, filozofka, feministka. I dodaje: – PiS wymyśla wroga, definiuje go i chroni przed nim, czymkolwiek by to było. Dziś to jest LGBT, bo gender i uchodźca już się zużyli. A wróg musi być „świeży”, tajemniczy, naprawdę obcy. Przeciętni ludzie nie wiedzą, czym jest LGBT, podobnie jak samorządowcy, którzy deklarują miasta wolne od LGBT. Wiedzą natomiast, że to coś strasznego i nasza ukochana władza plus Ordo Iuris nas przed tym obroni.

JUSTYNA KOĆ: Dlaczego sprawy związane z seksualnością i płcią pojawiają się ostatnio regularnie w Polskich kampaniach wyborczych? Pytam w kontekście LGBT, bo wokół tego pojęcia w ostatnich dniach toczyła się kampania prezydencka.

MAGDALENA ŚRODA: To ma niewiele wspólnego z seksualnością czy płcią, raczej jest to związane z grą w obcego. Ta władza jest zbudowana na strachu i straszeniu: OBCYM. Kilka lat temu Obcym, który nam zagraża, było gender, potem gej, uchodźca, a teraz LGBT. W Europie takim obcym w XV wieku była czarownica, w wiekach późniejszych Żyd. Zawsze chodzi o figurę kogoś lub czegoś, w co można włożyć wszelkie strachy, ignorancję, przesądy i zwykłą głupotę.

W Polsce łatwo straszyć czymś seksualnym, ponieważ seksualność jest stabuizowana. Figura kogoś, kto jest obiektem seksualnym, a jednocześnie potwornym zagrożeniem dla rodziny, tradycji, społeczeństwa odgrywa w polityce ogromną rolę.

PiS nauczył się tego, że jeżeli zrobi się zlepek obcego słowa z zagrożeniem plus seksualnością, to bingo!

Ludzie się zlękną i będą szukali politycznej ochrony przed niebezpieczeństwem. PiS wymyśla więc wroga, definiuje go i chroni przed nim, czymkolwiek by to było. Dziś to jest LGBT, bo gender i uchodźca już się zużyli. A wróg musi być „świeży”, tajemniczy, naprawdę obcy. Przeciętni ludzie nie wiedzą, czym jest LGBT, podobnie jak samorządowcy, którzy deklarują miasta wolne od LGBT. Wiedzą natomiast, że to coś strasznego i nasza ukochana władza plus Ordo Iuris nas przed tym obroni.

Od czasów Freuda w Europie i poza nią uznaje się, że seksualność jest częścią natury ludzkiej każdego człowieka, od narodzin do śmierci. U nas seksualność jest jakimś demonem, o którym lepiej nic nie wiedzieć.

Żyjemy w czasach przedfreudowskich, w czasach Tomasza z Akwinu, gdzie seksualność była potępiona, obłożona represjami, dlatego też ciągle dla wielu jest strefą lęku. To wynika z ignorancji, pruderii i hipokryzji.

Te trzy rzeczy dzięki Kościołowi dobrze się w Polsce mają i łatwo na nich wyhodować politykę straszenia.

To, co dziś obserwujemy w Polsce, w Europie Zachodniej działo się 50 lat temu. Co takiego tam się wydarzyło, czego u nas zabrakło, że gej, LGBT, gender budzą strach i opór. Są politycy, którzy nawet nie potrafią wymówić poprawnie nazwy LGBT i nie mają poczucia zażenowania.
To potwierdza tylko moją tezę, że im bardziej abstrakcyjny i niezrozumiały wróg, tym straszniejszy. Moim zdaniem wydarzyły się dwie rzeczy. Społeczeństwa zachodnie się zlaicyzowały, bo robiły to od czasów Oświecenia, porzucając przesądy, lęki i obsesje religijne. Nasze społeczeństwo natomiast jest ciągle trzymane w garści, nie tyle przez religię, ile przez katechetów i kler. Przypomina to sytuację w przedrewolucyjnej Francji, gdzie lud był otumaniony ideologią katolicką. Specjalnie mówię ideologią, bo mam szacunek dla wiary i religii, natomiast ideologia, którą krzewi kler, jest czymś zupełnie innym. Wystarczy przypomnieć wypowiedzi jednego z biskupów o świętym Łukaszu i św. Mateuszu jako nowych ewangelistach.

To otumanienie, które nie ma nic wspólnego z religią i chrześcijaństwem, jest tylko narzędziem do sprawowania władzy.

Naszym społeczeństwem wychowanym przez kler w duchu posłuszeństwa, zakłamania, ignorancji i hipokryzji łatwo manipulować. W szkołach nie ma przedmiotów, które uczyłyby myślenia, nie ma etyki, tylko katechetyczne straszenie gejem, aborcją i masturbacją. Nie ma edukacji obywatelskiej, edukacji seksualnej, edukacji ekologicznej. Dlatego można lud straszyć „ekoterrorystami”.

Sojusz PiS-u z Kościołem do tej pory działał znakomicie, ale dziś Kościół ma swoje problemy. Jak będzie w tych wyborach?
Obawiam się, że to tylko niektórym wydaje się, że Kościół ma problemy. Kościół ma ogromne tereny, pieniądze, zwolnienia podatkowe, żadnej odpowiedzialności i jako jedyna instytucja w demokratycznym państwie nie jest poddana żadnej kontroli. To państwo w państwie, z wielkimi wpływami. Niewiele mu dziś może zagrozić. Mam wrażenie, że w Kościele bardziej przejmują się tym, że pedofilia została ujawniona, niż walką z nią. Nie sądzę, żeby w tej instytucji była jakakolwiek gotowość do moralnej odnowy. Wręcz przeciwnie, Kościół z prędkością światła cofa się do czasów średniowiecza, gdy naprawdę panował również nad absolutystycznymi władcami.

U nas nie do końca wiadomo, czy to Kościół jest członkiem PiS-u, czy PiS członkiem partii „Kościół”, ale ta zbitka jest szalenie silna, tak silna, że moim zdaniem żyjemy w państwie fundamentalizmu religijnego.

Straszenie LGBT i sojusz z ołtarzem zadziała po raz kolejny?
Może zadziałać, bo w naszym społeczeństwie jest 35-40 proc. ludzi, którzy żyją przesądami, są otumanieni przez Kościół, wierzą w różne dziwne rzeczy (cuda, egzorcystów), a przede wszystkim idą za wskazówkami innych. Proszę zobaczyć, jak całują biskupów i Kaczyńskiego po rękach! Im nie zależy na demokracji, przejrzystości, pluralizmie, wolnych sądach, niezależnej telewizji, oni mają swojego Ojca (ojców), którzy im powiedzą, co mają robić, jak myśleć, a przede wszystkim na kogo głosować. Dlatego tez „mózgi” PiS-u, które wymyślają kampanie wyborcze, wiedzą, że trzeba stawiać na twardy elektorat, który w polityce szuka Ojców, autorytetów, którym będą posłuszni, a nie reprezentantów, którym trzeba stawiać wymagania.

Być może uda im się dzięki temu poszerzyć elektorat w II turze o wyborców Władysława Kosiniaka-Kamysza czy Bosaka. Po co wysilać się na jakąś sensowną kampanię, skoro można rzucić parę haseł o obronie rodziny albo wskazać na to straszne LGBT? Ciekawa jednak jestem, co PiS-owskie mózgi wymyślą przed II turą, bo na LGBT długo nie zajadą.

Czy strategia robienia z Rafała Trzaskowskiego obrońcy „ideologi LGBT”, bo podpisał w Warszawie kartę LGBT, zadziała?
Dla wielu Polaków (i chyba znaczącej większości warszawiaków) podpisanie karty LGBT i traktowanie lesbijek, gejów, transów w sposób równy jest czymś tak naturalnym i koniecznym z moralnego punktu widzenia, że można by powiedzieć – chwała mu za to. Bo dziś chwalimy za normalność, a zwykła uczciwość czy szacunek dla wszystkich ludzi wydają się czymś nadzwyczajnym. Warto też zobaczyć, że wizerunek Trzaskowskiego jako potwora od LGBT, który zniszczy polskie rodziny i zseksualizuje dzieci, utrzymuje się z trudem.

Rafał Trzaskowski pokazuje się na zdjęciach ze szczęśliwą rodziną, wspaniałą żoną, uroczymi dzieciakami, więc ta narracja PiS-owska ma krótkie nóżki. Nawet najgłupsi ludzie się zorientują, że coś jest nie tak.

Jak się pani czuje w kraju, gdzie politycy będący w sztabie prezydenta mówią, że LGBT to nie są ludzie?
Ja mam jedno straszne skojarzenie – dzieło pewnego dyktatora, które wywołało II wojnę światową i Zagładę Żydów. To w nim Hitler pisał, że Żydzi to nie są ludzie, tylko ideologia, syjonizm i że tworzą oni międzynarodowy spisek, który zagraża Niemcom. To naprawdę przywodzi na myśl najgorszy okres w Europie. Ten rodzaj opresji, wykluczenia, represji i stwierdzeń doprowadził do eksterminacji milionów. Duda do żadnej eksterminacji nie doprowadzi, ale powinien pamiętać o naszej historii i opamiętać się nim zacznie traktować mowę nienawiści jako element kampanii. Choć rozumiem, dlaczego ta władza chwyta się wszystkich, nawet bardzo niegodnych metod: bo ma do stracenia absolutnie wszystko, jest więc nawet gotowa wyprowadzić wojsko i policję, gdyby przegrał ich kandydat. To straszne obserwować tan upadek demokracji, kultury politycznej, wolności, do jakiego doprowadza PiS.

Tylko wybory mogą ją powstrzymać.

I dlatego nie może w nich wygrać Duda, który wszystko, co wymyśli dyktator Kaczyński, akceptuje, tylko ktoś, dla kogo demokracja jest prawdziwą wartością. Stawiam na Trzaskowskiego.


Zdjęcie główne: Magdalena Środa, Fot. Wikimedia Commons, licencja Creative Commons